Santa Clara, East Rutherford, Foxborough i Vancouver stały się epicentrami piłkarskiej dramy podczas kolejnego dnia mistrzostw świata. 13 i 14 czerwca kibice byli świadkami zarówno zaciekłych starć gigantów, jak i taktycznych zwycięstw outsiderów. "Levi's Stadium", "MetLife Stadium", "Boston Stadium" i "BC Place" gościły cztery mecze, które wprowadziły nowe intrygi do tabeli turniejowej.
Grupa B: Katar i Szwajcaria remisują (1:1)
Wieczorny pojedynek na "Levi's Stadium" w Santa Clarze między reprezentacjami Kataru i Szwajcarii zakończył się bojowym remisem. Gospodarze turnieju (w kontekście geografii mistrzostw — nominalni goście) pokazali charakter, potrafiąc odrobić stratę po pierwszym straconym golu.
Pierwsza połowa upłynęła w ostrożnej walce, ale zaraz po przerwie Szwajcarzy otworzyli wynik dzięki precyzyjnemu strzałowi z pola karnego. Jednak Katarczycy nie poddali się: kombinacyjna akcja w 68. minucie doprowadziła do gola honorowego, a następnie do uratowania meczu. Końcowy wynik 1:1 pozostawił obie drużyny w walce o awans z grupy, ale dodał bólu głowy sztabom trenerskim.
Grupa C: Brazylia — Maroko (1:1), Haiti — Szkocja (0:1)
Nocne spotkanie na "MetLife Stadium" w East Rutherford między pięciokrotnymi mistrzami Brazylią a nieustępliwym Marokiem stało się największą niespodzianką dnia. Faworyci byli uznawani za niekwestionowanych faworytów, ale afrykańska drużyna znów udowodniła swój status "postrachu gigantów".
Brazylia zdobyła pierwszą bramkę po klasycznej akcji skrzydłowej i dośrodkowaniu do środka pola karnego. Jednak Marokańczycy nie tylko się nie przestraszyli, ale i zorganizowali kontratak. Gol po rozegraniu rzutu rożnego w 73. minucie doprowadził do remisu 1:1. Brazylijskie gwiazdy były ograniczone taktyczną dyscypliną przeciwnika, a bramkarz Maroka wykonał kilka interwencji na poziomie "meczu życia".
Poranny mecz w Foxborough na "Boston Stadium" między Haiti a Szkocją zakończył się minimalnym zwycięstwem Europejczyków 0:1. Jedyna bramka padła w połowie pierwszej połowy po błędzie haitańskiego obrońcy przy wyprowadzaniu piłki. Szkoci umiejętnie utrzymali przewagę, stawiając na kontrolę piłki i rzadkie, ale groźne kontrataki. Haiti, mimo porażki, pokazało waleczną grę, ale zabrakło precyzji w końcowej fazie.
Grupa D: Australia rozgromiła Turcję (2:0)
Wczesny poranny mecz na arenie "BC Place" w Vancouverze przyniósł pierwsze wysokie zwycięstwo dnia. Reprezentacja Australii pewnie pokonała Turcję wynikiem 2:0, rozstrzygając losy meczu już w pierwszej połowie.
Głównymi bohaterami spotkania byli Nestory Irankunda i Connor Metcalfe. Irankunda otworzył wynik mocnym uderzeniem zza pola karnego po solowym rajdzie — piłka rykoszetem od słupka wpadła do bramki. Drugiego gola zdobył Metcalfe, finalizując dośrodkowanie z flanki precyzyjnym strzałem z pierwszej piłki. Turcy próbowali zmienić przebieg gry w drugiej połowie, ale australijska obrona na czele z bramkarzem działała bezbłędnie. To zwycięstwo wyprowadza "Socceroos" na prowadzenie w grupie D.
Podsumowanie trzeciego dnia :
-
Katar i Szwajcaria dzielą się punktami (1:1), zachowując intrygę w grupie B.
-
Brazylia traci dwa punkty w meczu z Marokiem (1:1) — sensacja wieczoru.
-
Szkocja zdobywa minimalne zwycięstwo nad Haiti (1:0) i włącza się do walki o play-off.
-
Australia z rozgromieniem Turcji (2:0) składa poważną deklarację na wyjście z grupy D.