```html
Piąty dzień mistrzostw świata w piłce nożnej 2026, których mecze odbyły się na stadionach w USA, Kanadzie i Meksyku, zakończył się pełnym zaskoczeniem. Program meczowy tego dnia wejdzie do historii turnieju nie tylko z powodu braku zwycięzców we wszystkich czterech spotkaniach, ale także dzięki szokującemu wynikowi, który przyniosła skromna reprezentacja Republiki Zielonego Przylądka. Przez cały dzień drużyny strzeliły w sumie tylko sześć goli, pokazując, że na tym mundialu nie będzie łatwych prognoz i zwykłych scenariuszy.
Grupa H: Hiszpania i Republika Zielonego Przylądka bez goli
Mecz na jednym ze stadionów w Atlancie, który otwierał program piątego dnia, stał się głównym zaskoczeniem nie tylko tej części turnieju, ale być może całych mistrzostw do tej pory. Aktualni mistrzowie Europy, reprezentacja Hiszpanii, uważana za bezwzględnego faworyta, nie zdołała pokonać bramkarza debiutanta mistrzostw świata — drużyny Republiki Zielonego Przylądka.
Przez całe spotkanie Hiszpanie posiadali piłkę przez prawie 80 procent czasu gry, ale ich ataki pozycyjne rozbijały się o bardzo ścisłą i zdyscyplinowaną obronę Afrykanów, ustawioną według schematu z pięcioma obrońcami. Głównym bohaterem spotkania został 40-letni bramkarz Republiki Zielonego Przylądka, który dokonał kilku imponujących parad, w tym po niebezpiecznym strzale pod koniec pierwszej połowy. Nawet wejście na boisko młodego genialnego Lamina Yamala w drugiej połowie dodało Hiszpanom ostrości, ale nie doprowadziło do zdobycia bramki. Ten wynik już nazywany jest jednym z największych wstrząsów w historii mistrzostw świata.
Grupa G: Belgia i Egipt wymienili się golami
Na stadionie w Seattle spotkały się reprezentacje Belgii i Egiptu. I tutaj faworyt w postaci "czerwonych diabłów" napotkał poważne problemy i nie zdołał osiągnąć zwycięstwa.
Wynik meczu otworzyli Egipcjanie. W 20. minucie Mohamed Salah podał wspaniałą piłkę, a jego partner potężnym strzałem zza pola karnego pokonał bramkarza Thibaut Courtois. Belgia, w której wyjściowym składzie nie było podstawowego napastnika Romelu Lukaku, długo nie mogła znaleźć luki w szczelnej obronie rywala.
Przełomowy moment nastąpił w drugiej połowie. Po wejściu na boisko Lukaku jego aktywne działania i potężny nacisk w polu karnym doprowadziły do tego, że egipski obrońca skierował piłkę do własnej bramki. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, pozostawiając obie drużyny z jednym punktem na koncie.
Grupa H: Urugwaj uciekł od porażki w meczu z Arabią Saudyjską
Trzeci mecz dnia w Miami zgromadził przeciwko sobie dwukrotnych mistrzów świata — reprezentację Urugwaju — oraz ambitną drużynę Arabii Saudyjskiej. Urugwajczycy całkowicie dominowali na boisku, wykonując prawie cztery razy więcej strzałów na bramkę niż przeciwnik, jednak przez długi czas nie mogli zrealizować swojej przewagi.
W 41. minucie Saudyjczycy zaskoczyli wszystkich: ich obrońca jako pierwszy dotarł do piłki po strzale partnera i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Urugwajczycy desperacko przeszli do ataku, ale bramkarz Saudyjczyków wykazywał się cudami refleksu i długo trzymał bramkę na kłódce. Jednak na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu Urugwajczycy przeprowadzili skuteczną akcję: obrońca oddał celny strzał z bliskiej odległości i uratował swoją drużynę przed porażką. Końcowy wynik — 1:1. Po tym meczu azjatyckie reprezentacje na turnieju zachowują status niepokonanych, podczas gdy drużyny południowoamerykańskie jeszcze nie odniosły żadnego zwycięstwa.
Grupa G: Iran i Nowa Zelandia dostarczyły strzelaniny
Zakończył piąty dzień mecz w Los Angeles pomiędzy reprezentacjami Iranu i Nowej Zelandii. W przeciwieństwie do wszystkich poprzednich spotkań tego dnia, tutaj drużyny nie żałowały goli, kończąc z wynikiem remisowym 2:2.
Już w 7. minucie Nowozelandczyk Elijah Just otworzył wynik, skutecznie zamykając podanie partnera. Iran szybko się otrząsnął i w połowie pierwszej połowy staraniami swojego obrońcy doprowadził do wyrównania. W drugiej połowie sytuacja powtórzyła się z dokładnością do odwrotności: w 54. minucie Just zdobył dublet, ponownie wyprowadzając Nowozelandczyków na prowadzenie, ale dziesięć minut później irański pomocnik głową przywrócił równowagę. Ten remis stał się dla Nowej Zelandii kolejną próbą odniesienia swojego pierwszego zwycięstwa na mistrzostwach świata, które wciąż pozostaje nieosiągalne.
Wyniki piątego dnia MŚ
W ten sposób piąty dzień turnieju wyraźnie pokazał główną tendencję tych mistrzostw: faworytom będzie trudno, a zespoły outsiderów są gotowe do walki i odbierania punktów wielkim drużynom. Remisowy wynik wszystkich czterech meczów sprawił, że tabela grupowa stała się maksymalnie napięta i pozostawiła intrygę w każdej z grup do ostatnich kolejek.
```